Yaga.BestContent.Recent

  • Zaproszenie

    Jesteśmy świadomi, jak ważną, integrującą rolę odgrywa, w dziejach i historii każdej wspólnoty zbiorowy śpiew. Był i wciąż jest obecny zarówno w sferze sacrum, jak i profanum, w kościołach i na barykadach, w filharmonii i przy ognisku. Szczególną rolę odgrywa w sytuacjach zagrożenia wolności obywatelskich. Jesteśmy grupą członków KOD‑u, która od dwóch lat spotyka się co tydzień, by podnosić swoje umiejętności. Nie kierują nami ambicje artystyczne, naszym celem nie są występy „przed” publicznością. Nasz chór jest głosem obywateli zatroskanych sytuacją w Polsce, a naszą sceną - ulica. Jeżeli nie jest Ci obojętne, co się dzieje w naszym kraju i w Unii Europejskiej, jeżeli chcesz się regularnie spotykać z ludźmi, którzy myślą podobnie jak Ty, dołącz do naszej grupy! Nikt nie będzie egzaminował Twoich muzycznych uzdolnień. Jeżeli masz w tej kwestii niską samoocenę, możesz to zmienić poprzez regularny trening. Nasz muzyczny akompaniament jest dostosowany do skali Twojego głosu! Mamy bogaty repertuar od hymnów Polski i Unii Europejskiej po „Kocham Wolność” oraz formy kabaretowe. Wybierz aktywną formę uczestniczenia w manifestacjach, w budowaniu wspólnoty!
    O repertuar i rozwijanie naszych umiejętności dba prowadzący nas fantastyczny muzyk, Jacek Ostaszewski.
    Czekamy na Ciebie...
    Zgłoś się do nas osobiście lub zadzwoń pod nr 737 706 666.

    crocodilus
  • Sędzia Tuleja nie ma racji

    Wydaje mi się, że sprawa jest trochę bardziej skomplikowana i regulowana przez uchwałę ZOS SN (np. http://www.lex.pl/mp-akt/-/akt/m-p-2003-57-898 ) . Prezes Sądu Najwyższego to jest takie samo stanowisko jak Prezydent RP czy Marszałek Sejmu RP, tyle, że reprezentuje inną władzę. Wykonywanie tego stanowiska MUSI odbywać się w pewnym reżimie formalnym (choćby dziennik podawczy, rozprawy, publikowanie orzeczeń itp.). Tego nie da się zorganizować w kawiarni, mieszkaniu czy nawet np. na uniwersytecie... Przykuwanie się do biurka widziałbym jednak raczej jako rodzaj manifestacji potrzebnej najbardziej nam, manifestującym przed sądami - abyśmy mieli świadomość, że nasz wysiłek nie poszedł na marne. Wg mnie mogłoby mieć sens, aby uświadomić "śpiochom", że czas się obudzić i stanąć po jednej ze stron - konstytucji albo przestępczej grupy trzymającej władzę. Czasy takie, że bez widowiska nie ma zainteresowania... :)

    crocodilus